Czy Polska przegapia szansę na rozwój żeglugi turystycznej? Spór o odpowiedzialność i bezczynność administracji

 


W Polsce wciąż brakuje systemowej oferty regularnej żeglugi turystycznej – zarówno śródlądowej, jak i przybrzeżnej. Mimo rosnącego zainteresowania turystyką wodną oraz potencjału nadmorskich i rzecznych miejscowości, państwo nie pełni roli organizatora połączeń wodnych, pozostawiając inicjatywę wyłącznie rynkowi.

W korespondencji z Ministerstwem Infrastruktury jeden z publicystów i działaczy transportowych zwraca uwagę na – jego zdaniem – brak działań resortu w zakresie tworzenia systemowych rozwiązań dla turystycznej żeglugi pasażerskiej. Proponował m.in. powołanie funduszu dopłat do nierentownych, ale strategicznych tras wodnych, analogicznie do mechanizmów funkcjonujących w innych gałęziach transportu publicznego.

Ministerstwo: to rola samorządów i rynku

W odpowiedzi Ministerstwo Infrastruktury wskazuje, że zgodnie z ustawą o publicznym transporcie zbiorowym organizatorem transportu jest właściwa jednostka samorządu terytorialnego. Resort podkreśla, że inicjatywa tworzenia tras żeglugowych należy do podmiotów rynkowych, a armatorzy uruchamiają połączenia w przypadku odpowiedniego zainteresowania.

Jednocześnie ministerstwo deklaruje koncentrację działań na rozwoju portów morskich i infrastruktury o znaczeniu gospodarczym.

Włochy: model państwowego organizatora

Warto zauważyć, że w niektórych krajach europejskich – jak Włochy – funkcjonuje model, w którym administracja publiczna aktywnie organizuje i wspiera żeglugę pasażerską, zarówno w wymiarze lokalnym, jak i regionalnym. Ministerialne struktury lub podległe im podmioty koordynują sieci połączeń, szczególnie tam, gdzie mają one znaczenie turystyczne lub komunikacyjne.

Przykładem są połączenia w regionach przybrzeżnych oraz na jeziorach (np. Garda, Como), gdzie żegluga stanowi integralny element systemu transportowego i oferty turystycznej. Trasy te są często wspierane finansowo jako element infrastruktury publicznej.

Czy polskie wybrzeże mogłoby skorzystać?

Proponowane trasy – takie jak szybkie połączenia wodne między Świnoujściem a Międzyzdrojami czy inne relacje wzdłuż wybrzeża – mogłyby stanowić atrakcyjną alternatywę dla transportu drogowego w sezonie letnim. W innych krajach regionu, jak Chorwacja, żegluga przybrzeżna jest naturalnym elementem infrastruktury turystycznej.

Pojawia się więc pytanie: czy w Polsce potrzebna jest zmiana podejścia i włączenie państwa w rolę aktywnego organizatora żeglugi turystycznej? A może obecny model, oparty wyłącznie na inicjatywie prywatnej i samorządowej, jest wystarczający?

Sprawa może znaleźć swój dalszy ciąg – autor korespondencji zapowiada możliwość skierowania sprawy na drogę sądową w związku z zarzutem bezczynności administracji.

opr. CzatGPT

Komentarze

Popularne posty